Chamowo – Miron Białoszewski
Co prawda książek sie nie ściaga z netu. Bo muszą pachnieć i szeleścic kartkami. Ale jednak zdecydowalem od czasu do czasu wspomniec o co poniektórych nowych pozycjach trafiająchych do Księgozbioru Kotowego.
Dzięki rozległym znajomościom Dużego Lisa, na warszawskim rynku, udalo mi sie otrzymac egzemplarz Chamowa ktory mial jechac do polskiego radia
Ma bardzo dobry nowy dobrej klasy zapach i jest bardzo ładnie wydana. Nie moge sie od niej oderwać. Od warszawy która tam jest opisana i od tego języka krótkiego, świeżego i precyzyjnego. Pobudzającego mnogości skojarzeń.
“… Na prawo czerniaków i nad czerniakowem mokotów. Idzie daleko, wysoko, jednym rzędem. To dziewiąte piętro. Ze schodów widać całą warszawę i pragę. Kamieniołomy miasta. Nad tym wszytkim półzanurzone w chmurach, wiszące słońce. Czerwone. Kawałki mostów, pociągi, wieżowce nad wieżowcami, niezwykłe przeklockowywania szarości i pchające się na siebie i takie między zieleniami. “







Tak się zdaje, że chyba miesiąc temu wspominałam Ci o tej książce…ale pewnie zapomniałeś.
tak się składa ;>
nie zapomnialem ale nigdzie nie moglem jej dostac
Nie mam jej w empiku, tzn nie było, ale można na allegro.